Anegdoty szkolne
Kultowy pan „Ciacho” i drożdżówki na długiej przerwie
Autor: Maciej · 11.08.2026 · 179 odsłon
Jeśli istniało w naszej szkole miejsce, które podczas długiej przerwy tętniło życiem bardziej niż korytarze czy boisko, to był nim bez wątpienia szkolny sklepik. To tam biegło się po drożdżówki, pączki i napoje, by uzupełnić energię przed kolejną klasówką. Sercem tego miejsca był pan sprzedawca, nazywany przez wszystkich z wielką sympatią panem „Ciacho” - człowiek o anielskiej cierpliwości, poczuciu humoru i zawsze uśmiechnięty.
Galeria
Kliknij zdjęcie, aby powiększyć je w lightboxie.
Najlepszy bufet w podziemiach ❤️